ZABŁYŚNIJ, TO CI SIĘ OPŁACI!

Jesienią szybciej zapada zmrok. Przywykliśmy do ubioru w ciemniejszej tonacji i czerpiemy z tego swojego rodzaju korzyść, albo przynajmniej tak nam się wydaje. Ale o czym powinniśmy pamiętać, kiedy wychodzimy wieczorami?

Od 31 sierpnia 2014 r. weszła w życie znowelizowana ustawa Prawo o Ruchu Drogowym, która mówi, że pieszy poruszający się po zmierzchu po drodze poza obszarem zabudowanym, powinien mieć odblask widoczny dla kierujących. Za brak elementu odblaskowego grozi mandat.

Kolejna ustawa, ale co to oznacza dla nas? Znowu nas straszą mandatami? Otóż mamy w tym ważną korzyść! Tą korzyścią jest nasze życie. Jak to? Oto wyjaśnienia:

Po zmroku pieszy bez elementu odblaskowego jest widziany przez kierującego pojazdem z odległości około 40 metrów. Jeszcze gorzej jest, kiedy mamy na sobie ciemne ubrania a właściwie w porach jesienno-zimowych mamy zwyczaj ubierać się na ciemno. Z kolei pieszy mający na sobie elementy odblaskowe, staje się widoczna nawet z odległości 150 metrów. Te dodatkowe metry mogą być bardzo ważne, gdyż w krytycznym momencie pozwolą  kierowcy wyhamować i ominąć pieszego.

To wszystko jest poparte aktualnymi danymi. Według policyjnych statystyk, jesienią i zimą dochodzi do większej liczby wypadków drogowych z udziałem pieszych. W tym okresie pogarszają się warunki atmosferyczne oraz drogowe,  do tego wcześnie zapada zmrok. Nocą na nieoświetlonych drogach ginie najwięcej ludzi, bo już w co czwartym wypadku ginie osoba a za dnia ginie w co piętnastym. Ogromny wpływ na takie zdarzenia ma słaba widoczność pieszych.

Polska należy do czołówki krajów w Unii Europejskiej o najwyższej liczbie wypadków z pieszymi- możemy przeczytać o tym w raporcie Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu (ETSC) z czerwca 2015r. Polskie Statystyki pokazują, że od 21 września 2014 do 21 marca 2015 r. na drogach doszło do 15,8 tys. Wypadków. W przeciągu sześciu miesięcy zginęło aż 1547 osób, a 18,8 tys. zostało rannych. Aż 30% tych ofiar to piesi. Główną przyczyną jest fakt, że nawet w terenie zabudowanym, przy ulicznych światłach pieszy bez odblasków poruszający się po poboczu drogi jest ledwo widoczny przez kierowców pojazdów. 

Sprawcami wypadków z pieszymi są najczęściej kierowcy samochodów osobowych,  którzy najeżdżają na pieszego. Zwykle kierowcy traktują pieszych ich jak intruzów, którzy na widok nadjeżdżającego samochodu powinni po prostu uciekać. Przyczyna największej liczby tragicznych wypadków z udziałem przechodniów to nieustąpienie im pierwszeństwa, głównie na pasach- a to miejsce należy do najbardziej niebezpiecznych dla pieszych- jak wynika z policyjnych statystyk. Inne przyczyny tragedii z udziałem pieszych, wywołanych bezmyślnością siedzących za kierownicą to nieprawidłowe omijanie, wymijanie, cofanie czy też wjazd na czerwonym świetle. Ale co trzeci wypadek spowodowany jest winą pieszego. Przyczyny są takie same od wielu lat: wchodzenie na jezdnię przed nadjeżdżający samochód, chodzenie prawą stroną drogi (po zmroku bez odblasków), wchodzenie na jezdnię zza przeszkody (np. samochodu), przechodzenie przez jezdnię w niedozwolonych miejscach i przy czerwonym świetle. Jeden z głównych problemów jest taki, iż kierowcy zakładają, że pieszy, który idzie skrajem drogi z daleka widzi i słyszy nadjeżdżające auto. Piesi też uważają podobnie, że są widziani przez kierowcę z daleka. Jedni i drudzy są też przekonani, że w razie nagłego niebezpieczeństwa hamulce zatrzymają auto w miejscu. Nic bardziej błędnego! Należy pamiętać, że pieszy jest niechronionym uczestnikiem ruchu drogowego- co oznacza, że nie posiada ochrony jaką ma kierujący czy pasażer samochodu. Nie chronią go pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne czy kurtyny. Krótko rzecz biorąc jest bezbronny! Dlatego tak istotna jest jego widoczność na drodze. Analizy pokazują, że po zmroku, pieszy ubrany w ciemny strój jest widziany przez kierującego pojazdem z odległości około 40 metrów. Przy założeniu, że minimalna droga zatrzymania samochodu jadącego z prędkością 50 km/godz. to około 30 metrów, a przy prędkości 90 km/godz. – 90 metrów, kierujący nie ma praktycznie czasu na reakcję. Autorzy podręcznika KRBRD piszą, że w zderzeniu z samochodem jadącym 10 km na godz. 90 proc. potrąconych odnosi obrażenia.  Natomiast osoba piesza, mająca na sobie elementy odblaskowe staje się widoczna nawet z odległości 150 metrów! Kierujący pojazdem zyskuje w ten sposób czas na wykonanie dowolnego manewru: może zwolnić, wyhamować i bezpiecznie ominąć pieszego. 

Dane pokazują, że największe ryzyko śmierci jest wśród przechodniów 15-24 lata (co roku ginie u nas średnio 19 pieszych w przeliczeniu na milion mieszkańców w tej grupie wiekowej) oraz 65 plus.  

Zatem warto nosić ze sobą element odblaskowy. Elementami odblaskowymi mogą być kamizelki smycze, opaski czy też przedmioty doczepiane do ubrania. Odblaski zaleca się umieszczać na wysokości kolan, dłoni, w okolicy środka klatki piersiowej i pleców. Jest to bardzo ważne, bo wtedy będziemy mieli pewność, że są dobrze widoczne dla innych uczestników ruchu drogowego.

Pierwszy etap akcji „Bezpieczny, bo widoczny” przekroczył 15 tysięcy mandatów.   Piesi nadal nie zdają sobie sprawy z zagrożenia, jakie niesie za sobą to, że nie są widoczni albo po prostu nie są doinformowani o skutkach braku elementu odblaskowego na drodze.

Mandat można zapłacić, ale nośmy odblaski, byśmy za ich brak nie przypłacili życiem.
 

Wiadomości
Copyrights ©2014: Clinico - Responsive Medical and Health Template